Ostatnio modny jest rosyjski. Po rusku mówią w reklamach, coraz częściej można znaleźć cyrylicę na plakatach. Książka ma tytuł "Młoda gospodyni";) Zamierzam coś z niej upiec, chociaż na razie nie znalazłam tam nic specjalnie wartego uwagi (jest np. przepis na drożdżowe) dużo w niej dań obiadowych. Uczę się rosyjskiego w szkole, więc rozszyfrowanie przepisów nie sprawia mi dużej trudności. Mimo to książka jest bardzo nieczytelna, składa się w dużej części z porad dla gospodyń;) Jednak za cenę 3 zł dobre i to.
Świetnie wygląda ta książka, taka stara. Lubię książki z odzysku i z antykwariatów. A sama nigdy przenigdy nie wyrzuciłabym żadnej książki.. nawet takiej co to nie jest w moim guście :) Koniecznie wstaw jakiś przepis z książki :) Pozdrawiam świątecznie!
Hej! Kuchnia rosyjska nie jest zła. Może jest tam jakiś przepis na pieróg? Albo może ucha? Jedno jest pewne - podszkolisz Twój rosyjski :) Może pójdę za Twoim przykładem i kupię sobie czeską książkę kucharską...
Świetnie wygląda ta książka, taka stara. Lubię książki z odzysku i z antykwariatów. A sama nigdy przenigdy nie wyrzuciłabym żadnej książki.. nawet takiej co to nie jest w moim guście :) Koniecznie wstaw jakiś przepis z książki :) Pozdrawiam świątecznie!
OdpowiedzUsuńHej! Kuchnia rosyjska nie jest zła. Może jest tam jakiś przepis na pieróg? Albo może ucha?
OdpowiedzUsuńJedno jest pewne - podszkolisz Twój rosyjski :) Może pójdę za Twoim przykładem i kupię sobie czeską książkę kucharską...