Nie jadłam nigdy wcześniej ciasteczek amaretti, w każdym razie moje wyglądem nie przypominają tych ze sklepu. Ale są bardzo dobre:)
Ciasteczka amaretti
przepis stąd( z drobnymi modyfikacjami)
Składniki:
-2,5 szklanki mąki migdałowej (lub 3 szklanki zmielonych migdałów)
-1 szklanka drobnego cukru
-3 białka
-pół łyżeczki ekstraktu waniliowego
-łyżeczka ekstraktu migdałowego
-cukier do posypania
Wykonanie:
Piekarnik nagrzej do 160 st. W misce zmieszaj zmielone migdały i cukier. Dodaj ekstrakt waniliowy i migdałowy oraz białka. Wszystko wymieszaj łyżką, aż nabierze gładkiej konsystencji. Nabieraj masę po łyżeczce i formuj kulki obtaczając je w cukrze. Ciasteczka piecz na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, przez ok 20-24 minuty. Na początku ciasteczka będą trochę ciągnące, ale po 1-2 dniach powinny zrobić się chrupiące.
Smacznego!;)
mmm ten migdałowy smak i aromat... coś wspaniałego!
OdpowiedzUsuńlubię migdały, czasem sobie chrupię
OdpowiedzUsuńjeszcze chętniej pochrupałabym takie słodkie ciasteczka
Dobry przepis. :-) Migadły są bardzo zdrowe, więc trzeba jeść ich jak najwięcej... :-))
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNie jadłam jeszcze tych ciasteczek. Pysznie wyglądają i mnie kuszą:)
OdpowiedzUsuń